Wysokość oprocentowania nie przesądza o atrakcyjności kredytu

Wysokość oprocentowania nie przesądza o atrakcyjności kredytu

Foto ze strony www.lazygirls.info

Doradcy finansowi i eksperci niejednokrotnie przekonują, że nie zawsze jedynym i najważniejszym kryterium, które należy brać pod uwagę przy zaciąganiu kredytu, przede wszystkim długoterminowego, zazwyczaj hipotecznego jest jego oprocentowanie.

Kredytobiorcy często podejmują decyzję o zaciągnięciu kredytu na promocyjnych warunkach, tego rodzaju promocja może się okazać „antypromocją”, jeśli klient nie wykaże się odpowiednim stopniem racjonalności. Należy pamiętać, że oprocentowanie podawane jako promocyjne zazwyczaj jest zmienne, a z bardziej wnikliwej lektury umowy kredytowej może wynikać, że bank może zmieniać oprocentowanie kredytu zgodnie z własnymi wytycznymi, w związku z tym może, ale nie musi reagować na różne zmienne rynkowe, takie jak na przykład, jeśli chodzi o kredyty hipoteczne walutowe – stawkę LIBOR. Zazwyczaj banki ustalają oprocentowanie kredytów według zasady: marża + LIBOR, ale nie musi tak być, stawki oprocentowania kredytów są zawsze uznaniowe.

Kredytobiorcy wyraźnie widzą to w momencie, gdy bank pomimo niższego poziomu stopy referencyjnej równolegle nie obniża oprocentowania kredytu – zgodnie z warunkami umowy nie musi tego jednak czynić, na oprocentowanie kredytu nie wpływa , bowiem jedynie wysokość stopy referencyjnej, ale również inne czynniki, takie jak: prognozy inflacyjne, czy też aktualna dostępność środków na rynku międzybankowym. Niedawno np. na rynku tym niemal nie było franka szwajcarskiego, do niedawna najpopularniejszej waluty, w której Polacy zaciągali kredyty hipoteczne. Analizując ofertę rynkową być może warto wybrać kredyt, który jest nieco droższy, ale warunki jego udzielenia określone precyzyjnie, co w przyszłości nie spowoduje przykrych niespodzianek.

Przeczytaj również :